wtorek, 25 czerwca 2013

Rozdział 20

Zachrypnięty głos dochodzący zza moich pleców był całkiem inny niż też, który tak dobrze znałam. To nie Harry...

- Dziękuję.. - rzekłam i odwróciłam się, aby sprawdzić kto prawił komplement mojemu rysunkowi. Ujrzałam wysokiego bruneta. Niebieskie oczy przyciągały wzrok. Był przystojny...

                             

- Masz wielki talent.. - powiedział wskazując na moje dzieło
- To tylko amatorskie rysunki...
- Czemu je kryjesz przed światem.? Ludzie powinni zobaczyć piękno twojej duszy.. - usiadł obok mnie. Poczułam mocny zapach jego perfum. 
- Mojej duszy.?
- Kiedy ktoś rysuje, przelewa to co ma w środku na papier.. - miał rację, czułam że wie o czym mówi...
- Rysujesz.? - spytałam ostrożnie
- Zdarza się.. - uśmiechnął się po raz pierwszy, zobaczyłam jeden z najpiękniejszych uśmiechów na świecie.

Ten tajemniczy chłopak wyglądam na jednego z tych 'bad - boy'ów', ale było w nim coś delikatnego.. No może nie uśmiech, który zalatywał arogancją i ostrością.

- Co tu właściwie robisz.? - spytałam, chcąc kontynuować rozmowę
- Chyba to co ty.. Próbuję odciąć się od świata i trochę pomyśleć..
- To świetne miejsce...
- To prawda. Nigdy przedtem cię tu nie widziałem. Tyle przegrać.. - zaśmiał się. Tak. Śmiech też był boski.


Nowo poznany wydawał się być miłym chłopakiem. Wiedziałam, że Harremu nie spodobałoby się to, że tu z nim siedzę, więc o dłuższej znajomości nie było mowy. Nie.

- Chyba powinnam wracać do domu.. Długo mnie nie ma.. 
- Pozwolisz się odprowadzić.? Mam auto na parkingu. - uśmiechnął się w taki sposób, abym nie mogła odmówić
- Chętnie.. 

                           

Chłopak otworzył mi drzwi w swoim aucie i sam wsiadł na miejsce kierowcy.
Jechałam bardzo pewnie i szybko, jakby robił to zawodowo.

- To tu. - odezwałam się kiedy byliśmy już pod moim domem. - dziękuję za podwózkę i w ogóle.. - uśmiechnęłam się wychodząc z auta.
- Czekaj.! ... Zdradź mi przynajmniej swoje imię. - popatrzył w oczy tymi cholernie niebieskimi tęczówkami
- Vivienne.. - posłałam mu szczery uśmiech
- Pięknie.. Damon, ja mam na imię Damon.. 
- Zrób to szybko.. - wyciągnęłam rękę i wskazałam na długopis leżący w samochodzie. 

Nowy znajomy, to znaczy Damon z chęcią zapisał mi swój numer na ręce. Nie wiem czemu to zrobiłam...
On wie gdzie mieszkam i zna moje ulubione miejsce w parku, więc podanie mu numeru nic nie wnosi, prawda.? 

- Jeesteeem.! - krzyknęłam wchodząc do domu
- Cześć, skarbie.. - usłyszałam znajomy głos dochodzący z salonu
- Cześć, co tu robisz.? Jesteś sam.? - podeszłam do chłopaka i pocałowałam go w policzek
- Emma wyszła jakieś 10 minut temu. Czekałem na ciebie..
- Byłam w parku porysować...
- Z nowym kolegą.? - spytał obojętnie, patrząc w ekran telefonu. Zawsze tak robił jak nie chciał utrzymywać kontaktu wzrokowego..
- To znajomy ze szkoły.. - nienawidziłam kłamać, ale cóż...
- Kurwa.. - zaklął pod nosem
- Harry, przestań.! Spotkałam go i tylko podwiózł mnie do domu.. - próbowałam się tłumaczyć
- Myślisz, że jestem jakimś jebanym idiotą.? - podniósł głos, złość na jego twarzy aż kipiała a pięści zaciskał tak mocno, że kostki na palcach aż zbielały..
- Jesteś.. - przyznałam mu prosto w oczy i poszłam w stronę drzwi wyjściowych. 

Wychodząc słyszałam tylko jak Harry przeklął i uderzył ręką w coś twardego.

Byłam na niego wściekła. Przecież wiedział, że kocham tylko jego. Istniał tylko on. Może nie byłam bez winy, ale nie chciałam niczego prócz przyjaźni z Damonem. Harry przesadził.

Usłyszałam nadjeżdżające auto, ale nadal szłam środkiem ulicy.
- Wsiadaj.. - usłyszałam kiedy auto zatrzymało się obok mnie
- Daj mi spokój.. - nawet nie popatrzałam na Harrego, szłam dalej
- Nie wygłupiaj się Viv.. - nie dostał odpowiedzi - gdzie niby idziesz.? - pytał - odpowiedz mi...
- Wiesz co.? Jesteś idiotą... 
- Zabiję go jeśli do niego pójdziesz.. - parsknęłam śmiechem na jego słowa i skręciłam w uliczkę, gdzie nie mógł wjechać autem.

                

Szłam wąską uliczką, cała się trzęsłam. Miałam mętlik w głowie, bo w sumie nie wiedziałam gdzie idę.

Wybrałam numer, który miałam zapisany na ręce. Zastanawiałam się czy robię dobrze..

'NIE, VIV... NIE MOŻESZ...' - pomyślałam i szybko starłam numer z ręki.

Pomyślałam, że pójdę do parku posiedzieć i pomyśleć. Zawróciłam, aby iść krótszą drogą. Szłam jak najszybciej tylko mogłam, nie patrząc na boki.

Los chciał, że moje miejscy było już zajęte.. Chciałam sie wycofać, ale nie dałam rady...

- Cześć, księżniczko.. - uśmiechnął się do mnie tym swoim uśmieszkiem
- Cześć.. ja tylko.. nie przeszkadzam.?... - spytałam zakłopotana
- No co ty.. Dobrze, że jesteś.. - popatrzył na mnie i zaczął znów rysować. Rysował jakąś postać. Z pewnością dziewczynę, wydawała się być ładna..
- Kogo rysujesz.? - spytałam na tyle delikatnie, aby mu nie przeszkodzić..
- Ciebie.. - uśmiechnął się pod nosem
________________________________________________

Tylko ostrzegam, że kolejny rozdział nie będzie dla ludzi o słabych nerwach. ; )
Jak się podoba.? Xx

+ Jeśli chcecie być informowani na tt o nowych rozdziałach, wystarczy, ze podacie swoją nazwę. ;3

25 komentarzy = następny rozdział

~ @MyHeroLarreh




niedziela, 23 czerwca 2013

Rozdział 19

Uśmiechnęłam się widząc zarys postaci mojego chłopaka, zmierzającego w stronę mojego domu w środku nocy. Nie wiem jak on to robi, ale wie kiedy powinien do mnie wpaść...

Ledwo rozpoznawalny kształt w ciemności, był na tyle blisko, że mógł mnie zobaczyć. Mnie siedzącą w oknie z nogami spuszczonymi w dół, niczym jakaś nocna zjawa z rozpuszczonymi włosami, w białej piżamie.

- Kłopoty ze snem.? - spytał lokaty, kiedy był już pod moim oknem
- Słabe chwile...
- Zejdziesz tu do mnie.?
- Mogę nawet skoczyć... Wszystko jedno, tylko by być obok ciebie... 

Po krótkiej chwili byłam już na dole, zmierzając w stronę zielonookiego narkotyku. Tak. To on był moją prywatną heroiną...

- Tęskniłem.. - objął mnie za dół pleców i przyciągnął do siebie
- Nie powinienem przychodzić tu o tej godzinie. To niebezpieczne..
- Wszystko byle by dostać się do ciebie..
- Wprowadzamy dziwny nastrój, niczym z XVI wieku. Podoba mi się. - uśmiechnęłam się patrząc w roziskrzone oczy..
- Będziesz moją Julią..
- On niczym innym nie marzę, Romeo..


                                 Harreh

Spacerowaliśmy w ciszy, bo ciemnych uliczkach parku, ciesząc się własną obecnością. Nigdy nie można przewidzieć jak długo będzie nam to dane...

- Noce bez ciebie są jak tortury.. - odezwał się zachrypniętym głosem
- Czujesz się bardziej samotny niż zwykle.? Nie wiesz co masz robić, bo spanie jest wykluczone.? Tylko myślisz..? 
- Dokładnie...
- Nie jesteś sam..
- Wiem.. - pocałował wierzch mojej dłoni, którą właśnie trzymał

- Jesteś dla mnie bardzo ważna. Najważniejsza.. - głośno odetchnął -  chcę abyś to zawsze nosiła.. - sięgnął do swojej szyi i odpiął łańcuszek, z którym się nie rozstawał.
- Harry.. 
- On będzie ci przypomniał jak bardzo cię kocham. Nie ważne jak daleko będziemy, dzięki niemu będę przy tobie.. Zawsze.. - zapiął mi go na szyi. 

Naszyjnik zauważyłam u niego już przy pierwszym spotkaniu. Nigdy go nie ściągał. Ten mały srebrny samolocik musiał dla niego wiele znaczyć...

                     

- Dlaczego dajesz mi coś tak ważnego.? - spytałam
- Jesteś moją drugą połową.. To tak jakbym nadal go miał, a żaden przedmiot nie równa się z twoją wartością..
- Kocham Cię, Harry.. 

- Powinnaś już iść spać.. - powiedział przytulając mnie pod moim domem..
- Tak samo jak ty..
- Nie potrzebuję snu. Ty jesteś moją energią..
- Wciąż jesteś człowiekiem, Harry.. Chociaż..
- Chociaż co.?
- Nie.. Ty jesteś Aniołem. Na pewno jesteś Aniołem.. - zaśmiał się
- Idź spać.. Kocham Cię. - pocałował mnie
- Kocham mocniej.. 
- Niemożliwe.. Do zobaczenia jutro, Skarbie.. 

                                      

Z myślą, że jakaś część Harrego jest teraz na pewno przy mnie, zasnęłam spokojnie i szybko.

Wstałam rano z świetnym humorem. Właściwie chyba miałam wenę. Postanowiłam, że ubiorę się i pójdę porysować..

Szybko zjadłam musli z owocami, zrobiłam poranną toaletę i ubrałam to:

                                

Wzięłam swój szkicownik i wyszłam do parku. 
Wybrałam to miejsce co zawsze. Z dala od ludzi. Tylko cisza i spokój. Tam rysowałam najlepsze prace..

Wzięłam się do pracy. Rysowałam bez przerwy, byłam tych pochłonięta na całego.

- Piękne.. - usłyszałam tuż za mną
__________________________________________________

Od teraz rozdziały powinny pojawiać się ok. co 2 dni. :) Mam nadzieję, że spodoba wam się, bo nowe rozdziały będą bardziej mroczne i tajemnicze. ;)

20 komentarzy = następny
~ @MyHeroLarreh



sobota, 15 czerwca 2013

Przepraszam. ;c

Przepraszam, że znów nic nie dodaję, ale mam mnóstwo poprawiania ocen. :C
Nie wyrabiam z obowiązkami, ale obiecuję, że za kilka dni wszystko będzie tak jak powinno. <3
Kocham Was, dziękuję, że nadal jesteście. ;3


                                    


~ @MyHeroLarreh

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Rozdział 18

Nie wiedziałam czy mam się złościć na Harrego, czy wręcz przeciwnie - podziękować mu. W końcu zrobił to by obronić mnie i mój honor.. Powinnam być mu wdzięczna...

- Mogę coś dla Ciebie zrobić, skarbie.? - spytałam z troską, jeżdżąc kciukiem po jego delikatnej dłoni.
- Wszystko czego potrzebuję, siedzi obok mnie. - uśmiechnął się
- Awww.. - pocałowałam go w policzek

                      

Siedziałam z Harrym przed TV, kiedy dostałam sms'a.

' Cześć, skarbie, jesteś dzisiaj wolna.? Dawno się nie widzieliśmy, trzeba to zmienić. Xx '          
                                                  od: Josh. ;3

- To Josh... - powiedziałam czytając wiadomość
- Idź, dam sobie radę. 
- Skąd wiedziałeś.? - zaśmiałam się
- Przeczucie. - mrugnął
- Ohh, na pewno dasz radę.?
- Najwyżej zadzwonię po jakąś miłą sąsiadkę czy coś.. - zaśmiał się
- Spróbował byś... - posłałam mu złowrogą minę

Odpisałam:
' Dla Ciebie, zawsze jestem wolna. Xx Bądź za 30 min. w Starbucksie.'

Pożegnałam się z Harrym i wyszłam z jego domu. Było trochę chłodno, więc się śpieszyłam. 
W Starbucksie siedział już Josh, ucieszyłam się gdy go zobaczyłam.

- Czeeeść. - przytuliłam go
- Czeeść, siadaj skarbie. Idę po napój, to co zawsze, dla Ciebie.?
- Tak, tak. - uśmiechnęłam się

                                               

Cieszyłam się, że mogłam spotkać się z Joshem, był dla mnie naprawdę bardzo waży, wiele mu zawdzięczam. 

Po chwili mój przyjaciel wrócił, a kelnerka przyniosła nasze zamówienie.

                            

- To co tam u Ciebie.? Opowiadaj. - powiedziałam, upijając trochę napoju.
- U mnie wszystko po staremu.. Dużo pracy, mało czasu. Myślę nad jakimiś wakacjami jak tylko będzie wolna chwila.
- O tak, odpoczynek by ci przydał się, nie możesz się tak przemęczać. 
- A co u Ciebie.? Choć mogę się domyślać. - zaśmiał się
- ahaha, u mnie dobrze, nawet bardzo dobrze... Jak może być inaczej z kimś takim jak Harry.? Brakuje mi tylko więcej czasu z tobą. - uśmiechnęłam się
- Trzeba to zmienić, bejbe
- No trzeba..
- Za niedługo zrobię jakąś imprezę, więc się pobawimy jak kiedyś..
- A nawet lepiej.. - uśmiechnęłam się

Późno wróciłam do domu, bo razem z Joshem, poszłam jeszcze na spacer. 
Byłam zmęczona, więc umyłam się i poszłam spać. 

Długo nie umiałam zasnąć, nawet zaczęłam liczyć barany, ale tak szczerze to nigdy mi nie pomagało. 

Wstałam z łóżka, zeszłam na dół żeby zrobić sobie kakao. Musiałam być ostrożna, bo o 3 w nocy w domu wszyscy śpią.
Wzięłam kubek i usiadłam w oknie tak, że nogi mi zwisały. Powietrze było całkiem przyjemne. 
Tyle się w moim życiu ostatnio działo, że miło było tak móc posiedzieć sobie w oknie, z kubkiem kakao o 3 w nocy...

Z końca ulicy zauważyłam jakąś postać idącą w moją stronę...
- Co on tu robi o tej godzinie.? - zaśmiałam się cała do siebie
______________________________________________

Wybaczcie, że tyle czekacie. :C
Coraz słabiej mi pisanie idzie, c'niee.? ;__;

20 komentarzy = następny rozdział

@MyHeroLarreh

niedziela, 19 maja 2013

Rozdział 17

Jechaliśmy z dużą prędkością, cały czas milcząc. Mogłam tylko patrzeć jak palce Harrego zaciskają się na kierownicy, a jego oddech jest nie spokojny.
- Harry.. - wyszeptałam cicho
- Odwiozę cię dziś do twojego domu.. - powiedział nie spuszczając wzroku z drogi.

- Zobaczymy się jutro.? - spytałam, kiedy przyciskał mnie do maski samochodu
- Mam jeszcze coś do załatwienia.. Po prostu zadzwonię. - pocałował mnie i wsiadł do auta

                        

Martwiłam się o Harrego, może nie chciał mi tego pokazać, ale widziałam, że cały buzował ze złości...
Starałam się nie obudzić nikogo, więc po prostu przebrałam się w piżamę, zmyłam makijaż i położyłam się do łóżka...

Długo nie umiałam zasnąć, a kiedy to się już stało śniły mi się jakieś straszne sny. Ta noc była najgorszą w moim życiu...

Po obudzeniu od razu zeszłam na dół. Wiedziałam, że nikogo nie będzie, bo mimo, że była niedziela rodzice pracowali a Emma była wolontariuszką w domu dziecka..

Wzięłam cały karton soku pomarańczowego i usiadłam przed TV. Puściłam powtórki jakiś Talent Show i oglądałam rozkoszując się samotnością i smakiem soku, który był wyjątkowo pyszny...

Trochę mi się to znudziło, więc postanowiłam, że się ruszę z domu i skoczę po coś do Starbucks'a.

Pobiegłam na górę, umyłam się i ubrałam to:


                                           letnia stylówa

Było słoneczne południe, aż miło było gdzieś wyjść. Wsiadłam w pierwszy autobus i pojechałam do centrum, które nie było daleko od mojego domu, ale jestem po prostu zbyt leniwa.

Po kupieniu mojego napoju pokierowałam się na ławkę, która była trochę na uboczu.

                                    

Usiadłam, włożyłam słuchawki i puściłam sobie swoją ulubioną muzykę. Z zamkniętymi oczami, rozkoszowałam się kawą.
Nagle ktoś szturchnął moją rękę. Otworzyłam oczy i zobaczyłam Nialla siedzącego obok mnie. Nie powiem, że byłam zadowolona z jego obecności...

- Cześć Viv.. - powiedział kiedy wyjęłam słuchawki z uszu
- Cześć.. 
- Słuchaj.. Jest mi naprawdę przykro, że tak wyszło...
- Wiem. Masz szczęście, że wszystko skończyło się dobrze... - powiedziałam z lekkim wyrzutem
- Naprawdę przepraszam...
- Nie ma sprawy.. Ale teraz mi wybacz, bo jestem umówiona z Harrym. - skłamałam
- Spoko, podwieźć cię.? - zaproponował z nadzieją
- Nie trzeba, dziękuję.. - uśmiechnęłam się i odeszłam

Nie chciało mi się dziś rozmawiać z Niallem.. W prawdzie Harry miał zadzwonić, ale postanowiłam, że go odwiedzę...

Autobus zawiózł mnie na dzielnicę Harrego, więc chwilę później byłam pod domem mojego chłopaka.

Zapukałam.
- Wejść.! - usłyszałam głos Harrego, więc zrobiłam jak powiedział.

- Harry co ci się... - zastygłam kiedy zobaczyłam chłopaka, leżącego na kanapie z podbitym okiem, rozciętą wargą i łukiem brwiowym.
- Viv, miałaś czekać aż zadzwonię... - powiedział wyraźnie zawiedziony moją obecnością..
- Skarbie.. - podeszłam do niego ze łzami w oczach
- Nie płacz, kochanie.. Nie boli.. - chciał mnie pocieszyć, choć powinno być raczej na odwrót
- Kto ci to zrobił.? 
- Wróciłem wczoraj do klubu.. I.. spokojnie, on cię już nigdy nie skrzywdzi..
- Harry..
- Oni mieli przewagę, ale już wszystko dobrze.. - uśmiechnął się
- Nic nie jest dobrze. Przeze mnie cierpisz... 
- Nie przez ciebie tylko dla ciebie.. Viv, zawsze cię obronię... - podniósł moja rękę i pocałował ją na tyle delikatnie a na ile pozwoliła mu rana na wardze...
_________________________________________________

Przepraszam, że długo nie było rozdziału. :c Postaram się dodawać najszybciej jak się da. <3

25 komentarzy = następny rozdział

@MyHeroLarreh

piątek, 17 maja 2013

Mała awaria. ;c

Jak zauważyliście, długo nie dodawałam nic, ale to tylko dlatego, że przez ostatni tydzień nie miałam laptopa, gdyż ładowarka mi się zepsuła. :c
Bardzo przepraszam, że tyle czekacie i obiecuję, że szybko pojawi się następny rozdział.. c:
Wybaczycie.? :3

~ @MyHeroLarreh

sobota, 4 maja 2013

~ Liebster Award


Zostałam nominowana przez :  http://mojeopowiadanieoonedirectioniimagine.blogspot.com/


O co w tym chodzi? 
Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za " Dobrze Wykonaną Robotę ". Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody, należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby,
która Cię nominowała. Następnie ty nominujesz 11 blogów ( informujesz ich o tym ) i zadajesz im 11 pytań.
Nie wolno nominować bloga , który Ciebie nominował.


Pytania: 
1. Ile masz lat ? 
- Mam 15 lat. :)
2. Od kiedy piszesz opowiadania ? 
- Piszę od listopada 2012
3. Jakie masz hobby ? 
- Piszę opowiadania, uczę się angielskiego, rysuję, gram na gitarze, gram w piłkę nożną, zajmuję się moim pejdżem na fejsie. :)
4.Dlaczego piszesz opowiadanie ? 
- Moja artystyczna dusza czuje się wtedy spełniona. :D
5.Czego nie lubisz w ludziach ? 
- Kiedy ktoś jest wredny w szczególności... Nie lubię dwulicowości, kłamstwa, chamstwa i nudy..
6.Co motywuje Cię do dalszego pisania ? 
- Wasze miłe komentarze pod rozdziałami. :3
7.Gdzie chciałabyś zamieszkać ? 
- Kiedy ma się przy sobie właściwą osobę, miejsce nie jest ważne. :) Ale kocham Londyn i Sydney.
8.Ulubiona piosenka ?
 - Nie ograniczam się do jednej. :D
9.Ulubiony kolor ? 
- Czarny i granatowy
10.Ulubiony wokalista/wokalistka ?
- One Direction, Room 94, Bruno Mars, Macklemore, Sum 41, Kamil Bednarek, Skrillex. :D
11. Jak poznałaś One Direction ?
- Po przez moje przyjaciółki, które puściły mi One Thing. W ten sposób 29 lutego 2012 zostałam Directioner. <3


Moje pytania:
1. Ile masz lat ? 
2. Od kiedy piszesz opowiadania ? 
3. Jakie masz hobby ? 
4. Dlaczego piszesz opowiadanie ? 
5. Czego nie lubisz w ludziach ? 
6. Co cenisz sobie w ludziach ?
7. Ulubione imię.?
8. Ulubiona piosenka ? 
9. Ulubiony kolor ? 
10. Ulubiony wokalista/wokalistka ?
11. Jak poznałaś One Direction ?


Blogi, które nominuję:

Więcej blogów nie czytam, więc nie mogę nominować. :c

Dziękuję za nominację, to naprawdę bardzo miłe, bo uważam że nie zasłużyłam sobie. c:

~ @MyHeroLarreh